Wieści z gubernii

Wieści z Koła

= Z Koła donoszą do „Gazety Warsz.”:


Kto lat z dziesiątek nienawiedził naszego miasta, zadziwiłby się zapewne, ujrzawszy w niem tak wielkie zmiany, skierowane ku upiększeniu i tak przez naturę hojnie obdarowanego grodu. Z którejkolwiek przybywamy strony, wpierw przebyć potrzeba jeden z mostów rzuconych na Warcie, aby znaleźć się w środku miasta, zbudowanego jakoby na wyspie, gdzie w pobliżu siebie skupiły się najwspanialsze jej gmachy: ratusz i dwie świątynie Pańskie. Dostęp, utrudniony niegdyś dla pieszych, dziś, dzięki usypanym bulwarom, ocieniony drzewami, stanowi ulubiony spacer mieszkańców. Choć plantowanie gruntu połączone jest z ogromnemi kosztami, rok rocznie przy alejach tych powstają murowane domy, gdyż miasto place te, leżące obecnie bez użytku, odstępuje za bezcen, aby tylko zachęcić do budowania się w tych stronach. Oto świeżo widzimy tego przykład na moczarach przeciwległych gmachowi szkoły realnej. Przestrzeń kilkumorgowa, nabyta przez d-ra D., z olbrzymim nakładem, nawożona ziemią i piaskiem, w roku bieżącym ma dźwignąć na sobie okazałą kamienicę. Z tej strony również miasta, na t. zw. Przedmieściu Kaliskiem przedsiębierca Goldberg wznosi z cegły ogromny tartak parowy, mający wyrabiać budulec. Karnawał rozpoczął się jak zwykle zabawą dla dzieci — choinką. Gwarna ona była niezwykle — połączona zaś z nią loterja fantowa, odznaczała się ilością wyborowych przedmiotów. Ogólnym celem pożądań był np. obraz olejny, ofiarowany łaskawie przez tutejszego amatora-artystę p. M. Dwa bale publiczne w salonie gmachu szkolnego, jeden już odbyty, drugi, mający nastąpić w przyszłą sobotę, zapowiada się
również licznie.

Artykuł zamieszczony w Gazecie Kaliskiej nr 12 Rok II 1894

Gazeta Kaliska, nr 14 rok II 1894
Gazeta Kaliska, nr 14 rok II 1894

signature

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *